Prawie każdy zna to zdanie: „kiedyś się tym zajmę".
Odkładamy je na spokojniejszy tydzień, na czas po świętach, na moment, w którym poczujemy się starzy albo chorzy. Kłopot w tym, że śmierć rzadko pyta o kalendarz. Przychodzi też do zdrowych, do młodych, w środku zwykłego dnia. „Kiedyś" bywa za późno.
Przygotowanie Teczki Troski nie jest myśleniem o śmierci. Jest myśleniem o żywych.
To nie jest dokument o Tobie
Łatwo pomylić Teczkę Troski z rozliczaniem się z własnym życiem. Ona jest o kimś innym. O tym, żeby żona nie szukała numeru polisy w nocy. Żeby syn wiedział, że nie chciałeś kwiatów, tylko wpłaty na hospicjum. Żeby matka nie odkryła po fakcie, że dało się uniknąć długu, którego nikt nie znał. Każda wypełniona rubryka to jedna trudna chwila mniej dla kogoś, kogo kochasz.
Miłość bywa też praktyczna
Mówimy bliskim, że ich kochamy. Rzadziej robimy coś, co tę miłość udowodni, gdy nas już nie będzie. Uporządkowane sprawy to gest, który trwa dłużej niż słowa. Ktoś, kto zostawił porządek, mówi tym samym: pomyślałem o was, kiedy jeszcze mogłem. To zostaje w pamięci rodziny na lata.
Słowa, które warto zdążyć powiedzieć
W Teczce Troski jest miejsce, którego nie ma w żadnym urzędowym formularzu. To miejsce na testament emocjonalny. Na list. Na zdanie, które chcesz, żeby bliscy usłyszeli jeszcze raz, Twoim głosem, Twoimi słowami. Ludzie żałują nie tego, co powiedzieli, tylko tego, czego powiedzieć nie zdążyli. Tu masz szansę zdążyć.
Dlaczego teraz, a nie kiedyś
Bo teraz myślisz jasno. Bo teraz pamiętasz, gdzie leżą dokumenty i jaka jest Twoja wola. Bo teraz to spokojna decyzja, a nie decyzja podjęta w pośpiechu przez kogoś innego, kto zgaduje, czego byś chciał. Teczkę wypełnia się raz i wraca do niej, gdy coś się zmienia. Zaczęcie zajmuje jeden wieczór. Odkładanie potrafi trwać całe życie, aż zabraknie na nie czasu.
Zrób to dziś
Nie musisz kończyć wszystkiego naraz. Wystarczy zacząć. Teczkę Troski w wersji elektronicznej wysyłamy każdemu, kto przekaże darowiznę w dowolnej kwocie. Ty robisz coś dobrego dla swojej rodziny. Twoja wpłata robi coś dobrego dla rodzin, które już po stratę sięgnęły i zostały z nią same.
